Posty

Explanation why Boris Johnson's decision about pandemic is probably right [UK]

Obraz
(2020-03-18) There has been a lot of criticism about Boris Johnson’s coronavirus plan. But scientists think it could work better than WHO plan. (Disclaimer: I work at Imperial College, but I was not involved in this study.) Here is my rationale: It is much too late to stop pandemic from happening in the UK and virtually in any other country on the Planet except Korea, People’s Republic of China, Singapore plus maybe some smaller countries. Regardless what we do now in about 6 weeks (late April / early May) UK will enter a critical period of a large portion of the population infected with many more patients critically ill than beds, ventilators and hospital staff available. The UK is trying to increase the personnel, but there are serious limitations when it comes to ventilators. Majority of retired NHS staff don't want to return to tackle Covid-19 crisis . The Imperial College team have a top-level expertise in pandemic modelling. A couple of days ago they published a...

Życie na Mauritiusie

Obraz
Ten odcinek podróżniczego bloga dotyczy życia na Mauritiusie, życia w rozumieniu ekologii. Wyspa była jednym z ostatnich skolonizowanych obszarów lądowych zdatnych do zamieszkania. Homo sapiens dotarło na Mauritius bardzo późno, dopiero gdy ekspansja Europejczyków przybrała skalę globalną - w 16 wieku. Wcześniej nie było tam nikogo w bambusowych chatach uganiających się z dzidami za zwierzyną ani w żaden inny sposób żyjących na sposób paleolityczny.  Kolejne imperia kolonialne "odkrywały" wyspę najpierw Arabowie, którzy nigdy wyspy nie zasiedlili, potem Portugalczycy, którzy używali jej wyłącznie jako bazy zaopatrzeniowej w wodę i jedzenie w połowie drogi z Indii do Europy. Potem gdy ci opuścili wyspę, Holendrzy uczynili z wyspy mniej więcej to samo. Czemu Afrykańczycy nie dotarli na Mauritiusa? Z braku technologii, nie potrafili produkować łódek, którymi można żeglować otwarte morze. Leżący bliżej Afryki i znacznie większy Madagaskar został zasiedlony przez ludzi...

pamiątki kangurze

Obraz
Jesteśmy z wizytą w australijskim sklepie z pamiątkami. Sklep prowadzony przez rodzinę Nihończyków. Handlują czym popadnie. Z góry przepraszam za pionowe widea. (powinno dać się otworzyć na cały ekran) (powinno dać się otworzyć na cały ekran)

Polowanie na łalaby

Obraz
Będąc w Australii jako biolodzy za punkt honoru uznaliśmy wizualną inspekcję jak największej liczby gatunków endemicznych fauny. Tutaj przedstawiam reportaż z polowania na wallabies, czyli po polsku na łalaby. Łalaby występują na Magnetic Island, więc tam się udaliśmy. Gatunek ten żeruje o świcie i o zmroku, aby chronić się przed spiekotą, ale nam się trafił najzimniejszy dzień na wyspie od 10-ciu lat, więc idealny na podchody łalabów. (punkt startu: plaża na Magnetic Island) A oto i filmiki (powinno dać się otworzyć na pełnym ekranie): Łalaby są na raz dzikie i oswojone, bo populacja żyje w nadmorskich skałach, ale w symbiozie z Homo sapiens. Homo dostarcza łalabowi pożywienia, a łalab dostarcza Homo wrażeń estetycznych.

Życie w dopalaczowie

Obraz
Rząd Rzeczypospolitej rękami Głównego Inspektora Sanitarnego popełnił wczoraj filmik (zwany dalej spotem) o tytule Stop Dopalaczom. Treść jest taka: na brzydkim miejskim podwórku koło trzepaka mała dziewczynka dłubie nogą w chodniku a nastoletni chłopiec mizia koma. Pewnie w coś gra w albo lajkuje. Nie wiadomo po co chłopiec i dziewczyna siedzą tam razem, skoro są w dosyć różnym wieku, ze sobą nie rozmawiają, ani w ogóle nic wspólnie nie robią. Pewnie muszą być rodzeństwem. Tak chyba sobie GIS wyobraża wakacje w mieście. Do pary dzieci podchodzi znacznie starszy zakapturzony osobnik. Diler wita się i od razu przechodzi do rzeczy: „Siema, chcecie kupić jakiś fajny towar?”. W ręce dzierży trzy torebeczki z czymś co łudząco przypomina susz roślinny pochodzący z konopi innych niż włókniste™. Czerwony wykrzyknik miga na ekranie. Chłopiec odmawia w równie naturalny sposób słowami „Powaliło cię?! Oddalam to pytanie”. Kilka sekund później radiowóz teleportuje na podwórko znikąd. Nie wiado...

życie w Grecji

Tym razem polityka, bo taki czas. Będzie nie o życiu w Azji tylko w Grecji.   W problemie Grecko-Niemieckim mamy dwa fundamentalnie różne wizje państwa w obrębie cywilizacji europejskiej. Grecy zapisali się do technokratycznego klubu a zachowują się jakby żyli w socjalizmie gdzie każdemu według potrzeb. Innymi słowami dla nich Unia jest zbyt liberalna/prawicowa/wolnorynkowa. Oni woleliby Unię opiekuńczą/lewicową/gospodarczo regulowaną. To jest dokładnie przeciwny pogląd niż występuje wśród przeciwników Unii w Polsce. Polscy przeciwnicy krytykują rozbuchaną biurokrację, gąszcz przepisów i regulacji, limity produkcji, niegospodarność, wysokie podatki nazywając Unię Eurokołchozem. Grecy w takim kołchozie właśnie z chęcią by mieszkali. Tylko, że niestety na bogactwo trzeba zapracować, albo mieć szczęście i mieć bogate złoża naturalne, które można eksportować. Niestety jedynym poważnym zasobem naturalnym Grecji jest Słońce i plaże. Gdy przychodzi kryzys w krajach północnych, po...

Londek

Obraz
Jako że przeprowadziłem się do Londynu i oficjalnie dołączyłem do grona 700 tys. rodaków szerzących rodzimą kulturę na Wyspach, to post ten nie będzie na temat życia w Asi, tylko w Anglii. Rozważę zmianę nazwy na sławetne „ u nas w UK ” czy coś w ten deseń. Rodzima kultura podbija Wyspy Azja nie bez powodu zwana jest wylęgarnią zarazy. To stamtąd najprawdopodobniej przywędrowała do średniowiecznej Europy dżuma , tu powstała ptasia grypa i co roku powstają nowe szczepy „zwykłej” grypy, które później rozprzestrzeniają się na pokładzie cywilnych statków powietrznych na cały świat*. Jednak będąc w Azji najgorszą chorobą jaką dostałem były zajady w kącikach ust, które rychło dały się wyeliminować fungicydem. Żadnej malarii, cholery czy nawet sraczki. Teraz jestem w Londynie 5 dni i już jestem chory; zapewne zwykłe przeziębienie czy grypa, ale zawsze. Wbrew obiegowej opinii grypa nie rozprzestrzenia się tylko drogą kropelkową „w kichnięciach i w kropelkach wydychanego powietrza” lec...